Co z rozejmem w Sudanie?


Pomimo obietnic paramilitarnych Sił Szybkiego Wsparcia Sudanu (RSF) o przestrzeganiu 72-godzinnego rozejmu, w piątek rano w stolicy Chartumie i innych częściach kraju doszło do kolejnych ostrzałów i eksplozji. Zawieszenie broni w Sudanie miało rozpocząć się o godzinie 6 rano czasu lokalnego i umożliwić otwarcie korytarzy humanitarnych.

O trzydniowe zaprzestanie walk przypadające w czasie muzułmańskiego święta Eid al-Fitr, które kończy okres Ramadanu, apelowali zarówno sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, jak i sekretarz stanu USA, Antony Blinken. Inni dyplomaci, w tym przedstawiciele Unii Afrykańskiej i kilku państw tzw. Bliskiego Wschodu, kontaktowali się czwartek z obiema stronami konfliktu, próbując wynegocjować rozejm.

Głód i ucieczki

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek, że do tej pory w walkach zginęło 413 osób. Prawie 3551 kolejnych zostało rannych. Światowy Program Żywnościowy (WFP) ostrzegł, że przemoc może pogrążyć kolejne miliony osób w głodzie. Już teraz 15 milionów ludzi w Sudanie – jedna trzecia populacji – boryka się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego.

Od początku walk większość mieszkańców i mieszkanek Chartumu schroniła się w domach, pozbawiona elektryczności, jedzenia i wody. Medycy i medyczki ostrzegają przed katastrofą, zwłaszcza w stolicy, gdzie wiele szpitali znalazło się pod ostrzałem. Sudański związek lekarzy podał, że w wyniku walk nawet 70% szpitali w Chartumie i sąsiednich miastach zostało wyłączonych z użytku.

Ostrzegł także, że liczba ofiar śmiertelnych może być znacznie wyższa niż podają oficjalne dane. Wielu rannych nie może dotrzeć do szpitali. W czwartek ONZ poinformowała, że ​​nawet 20 tysięcy osób uciekło przed starciami w Darfurze, szukając schronienia w sąsiednim Czadzie. Agencja ONZ ds. Uchodźców poinformowała, że ​​większość uciekających to kobiety i dzieci. Osoby nie mają możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak żywność, woda i schronienie.

Co wydarzyło się w Sudanie?

Starcia między RSF a wojskami rządowymi Sudanu rozpoczęły się w ostatnią sobotę. Są następstwem napięć między przywódcą RSF, generałem Mohamedem Hamdanem Dagalo, a generałem Abdelem Fattahem al-Burhanem, pełniącym funkcję głowy państwa, w sprawie planu wcielenia paramilitarnych Sił Szybkiego Wsparcia do sudańskich sił zbrojnych. Ich walka o władzę zniweczyła szansę na powstanie rządów cywilnych i wzbudziła obawy przed długą i brutalną wojną domową.

Źródła: al-Monitor, The Guardian, Arab News.

#



Najnowsze publikacje