,

Girl power, czyli pierwsza kierowczyni metra w Egipcie

Hind Omar, pierwsza kierowczyni metra w Egipcie
Girl power, czyli pierwsza kierowczyni metra w Egipcie

Kobiety przejmują stery. Poznajcie pierwszą kobietę w Egipcie, która prowadzi pociąg metra.

Budzą zwątpienie, ale i zaufanie

„Codziennie jestem odpowiedzialna za kilka tysięcy ludzkich żyć. To duże wyzwanie” – mówi Hind Omar, pierwsza egipska kobieta, kierująca pociągiem metra. 

W Kairze, stolicy Egiptu, mieszka ponad 20 milionów osób. Wiecznie zakorkowana metropolia wciąż prężnie się rozrasta. Transport publiczny nie może pozostać w tyle, aby sprostać potrzebom tak dużej populacji. Jedna z ostatnich zmian sprawiła, że szeregi kierowców metra będą zasilać także kobiety. Możliwość zatrudnienia w tym zawodzie jest dla wielu z nich dużą szansą, według statystyk tylko 14% Egipcjanek znajduje oficjalne zatrudnienie. 

Hindi skończyła studia ekonomiczne, jest mamą dwójki dzieci. Przyznaje, że gdy usłyszała o ofercie pracy w transporcie publicznym, nie zastanawiała się długo. Dodaje, że jej mąż był dla niej dużym wsparciem. Reakcje reszty rodziny były różne, bliscy byli przeważnie zaskoczeni pomysłem.  

“Dzięki tej pracy mam stałą pensję, mogę przyczynić się do zapewnienia edukacji naszym dzieciom” – mówi.

Aby otrzymać zatrudnienie, nie jest konieczne żadne wcześniejsze doświadczenie ani wykształcenie. Wszystkie umiejętności nabywa się na specjalnych kursach po zakwalifikowaniu na stanowisko. Dużym ułatwieniem i zachętą do podjęcia tej pracy jest wprowadzenie wyjątku dla kobiet, których nie obowiązują nocne zmiany. 

Pierwsze kierowczynie przecierają szlaki kolejnym, które chciałyby rozpocząć tę karierę. Pasażerowie odnoszą się do zmian na różne sposoby. Suzanne Mohammed mówi: “niektórzy, widząc mnie w kabinie kierowcy, są zdziwieni. Inni nie chcą wsiadać do pociągu. Wątpią, że potrafię bezpiecznie kierować maszyną”.

Od metra po autobusy: lawina zmian

W różnych krajach na świecie kobiety usiadły za sterami pociągów i metra już jakiś czas temu. Marokanka Saida Abad została kierowczynią pociągu jako pierwsza kobieta w Afryce w 1999 roku. W Egipcie kobieta została zatrudniona po raz pierwszy jako kierowczyni w autobusowym transporcie publicznym w stolicy w 2017 roku. Wówczas decyzja była motywowana wprowadzeniem specjalnych linii autobusów wyłącznie dla kobiet i kierowanych przez kobiety. W metrze oddzielne, „kobiece” wagony od kilku lat są dostępne w każdym pojeździe. 

Dla wielu mieszkanek metropolii jest to spore ułatwienie i komfort, gdy mogą uniknąć podróży w mieszanych wagonach, gdzie często bywają narażone na różne formy molestowania. Linie autobusów tylko dla kobiet przynoszą ulgę wielu Egipcjankom, które dodatkowo w godzinach szczytu nie miały szans dostać się do zatłoczonych pojazdów, wypychane na zewnątrz przez mężczyzn. Na początku pojawiały się jednak także głosy krytyczne wyliczających swoje obawy pasażerów i kierowców.  

Bohaterka w nikabie

Pierwsza kobieta na tym stanowisku, Umm Abdalla, wdowa wychowująca pięcioro dzieci, przed rozpoczęciem pracy nie miała dużego doświadczenia w kierowaniu pojazdami. Dzisiaj prowadzi zatłoczony autobus w godzinach szczytu w nikabie,   chuście odsłaniającej tylko oczy. Większość pasażerek przyznaje, że czuje się bezpieczniej i bardziej komfortowo. „W pełni mogę zaufać Umm Abdalli, jestem spokojna o moje dzieci drodze do szkoły” – mówi jedna z nich. „Kobiety nie są gorszymi kierowcami” – przyznaje inna i dodaje, że podczas jazdy takim autobusem „nie muszę się martwić, czy przy wysiadaniu kierowca nie będzie mnie napastował, próbował dotykać, twierdząc, że robi to niechcący”.

Kobiety za kółkiem, kobiety w laboratorium. Jak naukowczynie i chemiczki walczą o swoją przyszłość w rządzonym przez talibów Afganistanie? >>>

Korki w godzinach szczytu oraz chaos na ulicach arabskich miast nie są straszne wielu kobietom, które pracują w miejskim transporcie w małych prywatnych firmach: prowadzą taksówki, minibusy, trzykołowe tuk tuki, a nawet ciężarówki. Umm Walid opowiada, jak uczyła się prowadzić samochód. Powoli nabierała wprawy, ćwicząc bardzo wczesnym rankiem, niemal przed świtem, na pustych ulicach. Zaczynała od wożenia pasażerów i pasażerek poza miastem do pobliskich mniejszych miejscowości, by w końcu móc zacząć zarabiać i utrzymywać rodzinę. 

Historie kobiet są różne: niektóre przejęły zajęcie po mężu, który nie mógł już prowadzić z powodu choroby oczu, inne zaczęły jeździć, bo prowadzenie samochodu daje im satysfakcję. Praca nie jest prosta. Na co dzień spotykają się z przeciwnościami, ale pokazują, że są silne i potrafią sprostać trudnościom.

Odważnych kobiet za kierownicami na kairskich ulicach jest wiele, teraz przejmują kontrolę także pod ziemią. 

Źródło: al-Monitor, al-Jazeera, Arab News.

Aleksandra Ciemała – studentka arabistyki na UJ, stażystka w dziale medialnym Salam Lab.




Najnowsze publikacje