Jemen: piłka nożna jak lek przeciwbólowy


Trwająca siedem lat wojna w Jemenie zrujnowała ten kraj. Nie zniweczyła jednak jednego: pasji Jemeńczyków i Jemenek do piłki nożnej.

Chcesz być na bieżąco z publikacjami Salam Lab? Chciałbyś/chciałabyś co poniedziałek otrzymywać na swój adres e-mail pokojową prasówkę Salam Lab? To nasz autorski przegląd prasy składający się ze starannie wyselekcjonowanych newsów z całego świata. Chcesz dostawać informacje o ciekawych akcjach i wydarzeniach, a w konsekwencji wiedzieć, co dzieje się w Laboratorium Pokoju? Zapisz się już teraz i czytaj newsletter na swoim mailu!

#SalamLabNews

Mimo nastrojów panujących w kraju Jemeńczycy i Jemenki gromadzą się w kawiarniach, na placach, w domach. Są wręcz przyklejeni do ekranów telewizorów, laptopów czy swoich telefonów. Zmartwienia związane z wojną na chwilę odeszły na dalszy plan.

„Wojna przyniosła Jemeńczykom i Jemenkom głód i tortury, siejąc nędzę w naszym kraju. Tegoroczne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej pomogły nam poczuć radość i mniej skupiać się na wojennych informacjach” – mówi Saleh Ahmed, 50-letni mieszkaniec Sany.

Piłka – chwile radości

W 2015 roku grupa Hutich, wspierana przez Iran, odsunęła od władzy rząd, co rozpoczęło trwającą do dziś wojnę. Jednak pierwszy mundial organizowany przez kraj arabski, czyli Katar, sprawił, że rządowe biura sportowe oraz kawiarnie w Jemenie zaczęły intensywnie przygotowywać się do tego wydarzenia. W wielu prowincjach, takich jak Taiz, Aden i Marib, zainstalowano znajdujące się na zewnątrz ekrany do wspólnego, darmowego oglądania dla mieszkańców i mieszkanek.

Piłka nożna i drużyny stały się głównym tematem rozmów jemeńskich rodzin. Tak mówi o tym Fatima Alamri, studentka Uniwersytetu w Sanie: „mistrzostwa są dla nas jak lek przeciwbólowy. Sprawiły, że nie myślimy o wojnie non-stop”. Członkowie i członkinie jej rodziny kibicują różnym reprezentacjom. Dziewczyna wraz z siostrami w meczu Arabii Saudyjskiej z Argentyną kibicowała drużynie Leo Messiego. Z kolei jej ojciec i brat wspierali ich przeciwników.  

„Za oglądanie mundialu nie otrzymuję żadnej nagrody. Ale radość, którą czuję, gdy patrzę na mecz, jest dla mnie najlepszym wynagrodzeniem” – mówi Ahmed.  

Pogrążony w wojnie Jemen, jeden z najbiedniejszych krajów świata, mierzy się z wieloma problemami. Śmierć, głód, choroby, przesiedlenia są codziennością Jemeńczyków i Jemenek od 7 lat. Trzy czwarte populacji potrzebuje pomocy humanitarnej.

Źródło: al-Monitor.

Zdjęcie: Wikimedia Commons.




Najnowsze publikacje