Ośrodek dla uchodźców, ale na morzu. Warunki jak w więzieniu

Źródło: Ashley Smith, CC BY-SA 4.0.

barka dla uchodzćów

We wtorek w Portland na południowym wybrzeżu Anglii zacumowała ogromna barka mieszkalna Bibby Stockholm, w której brytyjski rząd zamierza ulokować 500 osób ubiegających się o azyl. Obrońcy praw człowieka nazywają ją „ministerialnym okrucieństwem”

Według brytyjskiego rządu, barka będzie zacumowana w porcie przez co najmniej 18 miesięcy i ma pomieścić setki dorosłych mężczyzn ubiegających się o azyl, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii, przekraczając kanał La Manche na łodziach. Pierwsze 50 osób ma zostać przeniesionych na pokład statku w przyszłym tygodniu, pozostali zostaną dokwaterowani w kolejnych miesiącach.

Barka ma być samowystarczalna, a osoby ubiegające się o azyl nie będą mogły swobodnie poruszać się poza obiektem. Rząd Wielkiej Brytanii twierdzi, że na Bibby Stockholm zapewnione będą „podstawowe i funkcjonalne zakwaterowanie, opieka zdrowotna, zaplecze gastronomiczne i całodobowa ochrona, aby zminimalizować zakłócenia dla lokalnych społeczności”.

Dokładny plan obiektu nie został podany do wiadomości publicznej. Jednak z analizy przeprowadzonej przez The Independent wynika, że przy pełnym obłożeniu miejsc na każdą ​​osobę ubiegającą się o azyl przypadnie mniejsza przestrzeń niż przeciętne miejsce parkingowe. Oficjalne dokumenty wskazują, że ​​przed rozpoczęciem zmian zleconych przez brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na pokładzie znajdowały się tylko 222 „pojedyncze sypialnie z łazienkami”, co oznacza, że ​​w każdej kabinie będą musiały zostać zakwaterowane dwie osoby.

Steve Valdez-Symonds, dyrektor Amnesty International ds. praw uchodźców i migrantów, w rozmowie z The Guardian ocenił, że „uwięzienie setek ludzi w izolacji na barce to po prostu dalszy ciąg politycznego teatru, który rząd tworzy, aby ukryć swoje rażące błędy w zarządzaniu system azylowym”.

Wątpliwe oszczędności

Brytyjski rząd twierdzi, że ulokowanie osób ubiegających się o azyl na barce wynika z oszczędności. Obecnie w hotelach w całej Wielkiej Brytanii przebywa ok. 51 tys. takich osób, co kosztuje podatników około 5,6 milionów funtów dziennie. Jednak z raportu przygotowanego przez organizacje pozarządowe Reclaim the Seas i One Life to Live wynika, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych może liczyć co najwyżej na 9,28 funta oszczędności na osobę dziennie i to bez uwzględnienia takich kosztów jak przeglądy, naprawy i renowacje. W sumie udałoby się zaoszczędzić 4694 funtów dziennie, czyli 0,08% obecnych wydatków. Autorzy raportu argumentują, że znacznie bardziej opłacalne byłoby wydanie pieniędzy na zatrudnienie większej liczby pracowników i pracowniczek prowadzących sprawy azylowe. W marcu 2023 r. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych znajdowały się 173 tys. zaległych wniosków azylowych.

W raporcie zwrócono także uwagę, że zmuszanie osób ubiegających się o azyl do życia na wodzie może być dla nich retraumatyzujące. Często były one świadkami wypadków łodzi i zatonięć. Co więcej, kiedy w 2000 r. barka Bibby Stockholm była używana w tym samym celu przez rząd holenderski, Amnesty International donosiło o gwałtach i nadużyciach na statku, w wyniku których zginęła co najmniej jedna osoba.

Przeciwko zacumowaniu barki protestowali także mieszkańcy i mieszkanki Portland. Niektórzy trzymali tabliczki z napisami „Nie dla pływającego więzienia”, opowiadając się za prawami osób uchodźczych, inni protestowali przeciwko ich przybyciu do ich miasta.

Podobają Ci się nasze treści? Wesprzyj nas finansowo!

Kontrowersyjna ustawa

Umieszczenie osób ubiegających się o azyl na ogromnej barce jest częścią polityki migracyjnej forsowanej przez premiera Rishiego Sunaka. Konserwatywny rząd zobowiązał się powstrzymać migrujące osoby przed ryzykownymi przeprawami przez kanał La Manche. W 2022 r. ponad 45 tysięcy osób przypłynęło z Francji do Wielkiej Brytanii. Większość z nich ucieka z rozdartych wojną krajów i według analizy przeprowadzonej przez Refugee Council 60% tych osób ostatecznie otrzymało status uchodźcy.

W poniedziałek brytyjski parlament przyjął ustawę, która pozwoli na zatrzymanie i odesłanie osób przybywających do Wielkiej Brytanii na łodziach do Rwandy lub innego „bezpiecznego” kraju trzeciego z zakazem ponownego wjazdu do Wielkiej Brytanii. Laura Kyrke-Smith, dyrektorka wykonawcza grupy pomocowej International Rescue Committee UK, powiedziała we wtorkowym oświadczeniu, że uchwalenie tej ustawy było „szkodliwe dla Wielkiej Brytanii i druzgocące dla ludzi szukających schronienia przed konfliktami i prześladowaniami”. 

„Ustawa likwiduje prawo ludzi do ubiegania się o azyl w Wielkiej Brytanii, prawo ustanowione po drugiej wojnie światowej, które przez dziesięciolecia zapewniało niezbędną ochronę i nadzieję oraz przyniosło szacunek tym, którzy go przestrzegali” – powiedziała Kyrke-Smith.

Plan wysłania osób ubiegających się o azyl do Rwandy został uznany za niezgodny z prawem przez Sąd Apelacyjny w Londynie w zeszłym miesiącu, ale premier Rishi Sunak powiedział, że rząd zwróci się o pozwolenie na wniesienie sprawy do Sądu Najwyższego. Steve Valdez-Symonds w rozmowie z The Guardian stwierdził, że „wraz z katastrofalnym planem o odsyłaniu ludzi do Rwandy należy porzucić wszelkie rozmowy o barkach, statkach wycieczkowych i byłych koszarach wojskowych. Każdy, kto szuka azylu w tym kraju, powinien otrzymać przyzwoite zakwaterowanie z odpowiednimi udogodnieniami, a co najważniejsze, jego wniosek powinien być właściwie i konsekwentnie rozpatrzony. Zamiast większego okrucieństwa ministerialnego, potrzebujemy szeroko zakrojonych reform azylowych (…)”.

Fot. Ashley Smith, CC BY-SA 4.0.



Najnowsze publikacje