Święta a kryzys śmieciowy? Choinka cała z butelek


Drzewko jedyne w swoim rodzaju. Choinka w Libanie, która powstała z prawie 110 tys. plastikowych butelek.

Chcesz być na bieżąco z publikacjami Salam Lab? Chciałbyś/chciałabyś co poniedziałek otrzymywać na swój adres e-mail pokojową prasówkę Salam Lab? To nasz autorski przegląd prasy składający się ze starannie wyselekcjonowanych newsów z całego świata. Chcesz dostawać informacje o ciekawych akcjach i wydarzeniach, a w konsekwencji wiedzieć, co dzieje się w Laboratorium Pokoju? Zapisz się już teraz i czytaj newsletter na swoim mailu!

#SalamLabNews

Jest takie miejsce na mapie Libanu, które z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia rozbłysło niezwykłym światłem. Mowa o jeziorze Bnaszii, położonym przy drodze prowadzącej z Trypolisu w Góry Liban. Od piętnastu lat odbywa się tutaj festiwal Christmas by the Lake, w ramach którego społeczność ormiańska świętuje Boże Narodzenie. W tym roku brzegi jeziora po raz pierwszy rozświetlił blask niezwykłej choinki zbudowanej z… ponad stu tysięcy plastikowych butelek.

Za tym przedsięwzięciem stoi artystka Caroline Szaptini Machlouf, zdobywczyni pięciu rekordów Guinessa w kategorii plastikowych dzieł sztuki. „Tysiące plastikowych butelek utworzyły to gigantyczne drzewko i gwiazdę nad jeziorem Bnaszii. A wszystko po to, by zwrócić uwagę na rolę recyklingu” – skomentowała Caroline na swoim Instagramie.

Nie tylko choinka

Oprócz rekordowej, pierwszej plastikowej choinki, która stanęła w 2019 roku w nadmorskim Szikka na przedmieściach Trypolisu, Machlouf stworzyła także m.in. największy na świecie półksiężyc z zakrętek, ułożony w mieście Miziara na północy kraju z okazji Ramadanu. Po katastrofalnej eksplozji w porcie w Bejrucie w 2020 roku artystka postanowiła „dać nadzieję obywatelom i obywatelkom Libanu”, tworząc największą na świecie flagę narodową – oczywiście z plastikowych butelek.

W tym roku nad jeziorem Bnaszii obok plastikowej choinki stanęła również plastikowa kula ziemska z popularnym ostatnio przesłaniem: „we don’t have planet B („nie mamy planety B”). Tworzenie oryginalnych rzeźb i zdobywanie kolejnych rekordów nie jest dla Caroline Szaptini Machlouf najważniejsze. Artystka chce przede wszystkim zachęcić ludzi do sortowania plastiku i zwrócić uwagę świata na globalny kryzys śmieciowy. Napędzające konsumpcję święta Bożego Narodzenia wydają się być ku temu najlepszą okazją. 

Źródło: NNA Lebanon.

Zdjęcie: Instagram Caroline Chaptini Makhlouf.




Najnowsze publikacje