Skip to content Skip to footer

Zmiany w Iranie. Kim jest nowy prezydent?

18 czerwca odbyły się irańskie wybory prezydenckie. Zwyciężył Ebrahim Raisi, który uzyskał 61,95% głosów. Frekwencja okazała się najniższa od proklamowania Islamskiej Republiki Iranu – wyniosła zaledwie 48,8%.

Złudzenie demokracji

Do wyborów zgłosiło się prawie 600 kandydatów, w tym 40 kobiet. Tylko siedmiu mężczyzn zostało zatwierdzonych przez Radę Nadzorującą, z czego trzech zrezygnowało, ułatwiając tym samym drogę do zwycięstwa Raisiego. Rada Nadzorująca to organ, do którego należy ostateczna decyzja o kwalifikacji kandydatów. Szyiccy prawnicy muzułmańscy zasiadający w Radzie dbają o to, aby cały proces wyborczy przebiegał zgodnie z wolą Najwyższego Przywódcy, który stanowi najważniejszą osobę w islamskiej republice. Tworzy to swoiste złudzenie demokracji. 

Eshaq Jahangiri, pierwszy wiceprezydent obecnego prezydenta Hassana Rouhaniego, oraz Ali Larijani, konserwatywny były przewodniczący parlamentu, byli wśród prominentnych kandydatów, których reżim nie dopuścił do kandydowania. Uznawany za umiarkowanego w poglądach, obecny prezydent Hassan Rouhani, który starał się dążyć do porozumienia z Zachodem, nie może ubiegać się o reelekcję, ponieważ piastował to stanowisko już przez dwie dozwolone kadencje z rzędu.

Kim jest prezydent-elekt?

Ebrahim Raisi to  61-letni prezes Sądu Najwyższego. Był popierany przez Najwyższego Przywódcę – Alego Chameneiego. Raisi słynie z tzw. twardogłowego konserwatyzmu. Irański system sprawiedliwości pod jego zwierzchnictwem stał się jeszcze bardziej niesprawiedliwy niż dotychczas. To za jego kadencji miały miejsce jedne z najgłośniejszych egzekucji “wrogów reżimu” czy obrońców praw człowieka. Raisi jest postrzegany jako potencjalny następca Najwyższego Przywódcy Iranu. 

Czy nowe przywództwo może stanowić jakikolwiek powiew świeżości? Irańscy konserwatyści wiedzą, że nie są popularni wśród młodzieży, zwłaszcza z mieszczańskiej klasy średniej. A to istotne, ponieważ ponad 60% populacji Iranu ma mniej niż 30 lat. Dlatego 4 lata temu Raisi spróbował czegoś niecodziennego. Kiedy po raz pierwszy kandydował – bez powodzenia – na prezydenta, publicznie spotkał się i otrzymał poparcie popularnego, lecz kontrowersyjnego rapera Amira Tataloo. Spotkanie z pokrytym tatuażami Tataloo zszokowało niektórych konserwatywnych wyborców.

Spodziewając się bojkotu oraz widząc niską frekwencję w dniu wyborów, organizatorzy namawiali do odwiedzenia lokali wyborczych wszelkimi dostępnymi kanałami. Jeszcze wczoraj w nocy namawiano zarówno w telewizji i na ulicach, jak i w aplikacji Clubhouse. 

Czy Raisi podczas swojej kadencji ponownie spróbuje odwołać się do popkultury i zainteresowań młodzieży, czy też pozostanie przy realizacji oczekiwań religijnego elektoratu? Odpowiedź może przynieść zakres wolności kulturowych w Iranie po objęciu przez niego urzędu.

Wyjątkowe okoliczności

Wymownym wydaje się być, że ponad połowa uprawnionych do głosowania została w domach, a drugim najczęstszym głosem był… pusty głos. Prawie 4 miliony Irańczyków wyraziło w ten sposób swoje niezadowolenie. Wielu zdecydowało się na bojkot wyborów, ze względu na pogarszającą się sytuację gospodarczą oraz kwestie polityczne.

Negatywny wpływ sankcji zaostrzony przez pandemię koronawirusa spowodował jeden z najgorszych kryzysów gospodarczych w historii kraju ze stopą inflacji sięgającą 50%. Część społeczeństwa uważa także, że ich głosy i tak niczego by nie zmieniły, a wynik wyborów był z góry przesądzony. 

Wybory zbiegły się z ostatnią rundą rozmów w Wiedniu między Iranem a światowymi mocarstwami, które mają na celu ożywienie porozumienia nuklearnego. W ramach porozumienia Iran zgodził się ograniczyć swój program nuklearny w zamian za złagodzenie sankcji. Politykę zagraniczną Iranu, w szczególności jego stosunki z Waszyngtonem, określa Najwyższy Przywódca Ali Chamenei, lecz prezydent kraju może nadać nowy ton zarówno relacjom z sojusznikami, jak i przeciwnikami.

Jednocześnie, rządzący zdają sobie sprawę, że ich losy polityczne zależą od radzenia sobie z pogłębiającymi się trudnościami gospodarczymi. Pomimo antyamerykanizmu, zwycięstwo Raisiego nie powinno zakłócić wysiłków Iranu na rzecz ożywienia porozumienia nuklearnego i zakończenia sankcji finansowych oraz naftowych. 

Niemniej jednak, niektórzy analitycy przewidują, że twarde stanowisko nowego prezydenta może odstraszyć zagranicznych inwestorów.

– Twarde przekonania polityczne i gospodarcze Raisiego ograniczą zakres znaczących inwestycji zagranicznych, jeśli dojdzie do porozumienia i jeszcze bardziej odizolują Teheran od Zachodu – powiedział starszy analityk Henry Rome z Eurasia Group.

Źródła

[1] Reuters, Khamenei protege wins Iran election amid low turnout

[2] BBC, Iranians vote in presidential election marred by disqualification row,

[3] BBC, Iran’s presidential election: Four ways it matters

[4] OZY, Tehran, It Is a Changin’

[5] The Wall Street Journal, Who Is Ebrahim Raisi? Hard-Line Judge Wins Iran’s 2021 Presidential Election

[6] O systemie konstytucyjnym Islamskiej Republiki Iranu przeczytasz w opracowaniu Katarzyny Czornik. 

Dane rejestrowe

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju

ul. Elizy Orzeszkowej 10/17
31-065 Kraków
NIP: 6772471257
REGON: 520484716

 

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju jest wpisane do ewidencji stowarzyszeń zwykłych  prowadzonej przez Prezydenta Miasta Krakowa.

 

Numer w ewidencji stowarzyszeń zwykłych: 191.

Data wpisu do ewidencji: 17.11.2021 r.

Adres korespondencyjny

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju

ul. Elizy Orzeszkowej 10/17
31-065 Kraków
kontakt@salamlab.pl

Numer konta bankowego

57 1140 2004 0000 3102 8192 3774 (mBank)

IBAN: PL57 1140 2004 0000 3102 8192 3774

SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Salam Lab ◆ Laboratorium Pokoju. Wszelkie prawa zastrzeżone.