Jemen: piłka nożna jak lek przeciwbólowy
Trwająca siedem lat wojna w Jemenie zrujnowała ten kraj. Nie zniweczyła jednak jednego: pasji Jemeńczyków i Jemenek do piłki nożnej.
Trwająca siedem lat wojna w Jemenie zrujnowała ten kraj. Nie zniweczyła jednak jednego: pasji Jemeńczyków i Jemenek do piłki nożnej.
Farid mieszka w Polsce od ponad dekady. W październiku zorganizował w Warszawie performens obrazujący cierpienie Iranek i Irańczyków. Dziś opowiada o protestach, swoim projekcie, irańskich cechach narodowych i o tym, co chciałby, byśmy wiedzieli o Irankach i Irańczykach.
Wraz z listopadową zimniejszą pogodą przyszedł czas na duże zmiany. Jakie? Dowiedz się z tego artykułu.
Po tym, jak siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do pasażerów metra w Teheranie, Iranki i Irańczycy znaleźli nowy sposób na powstrzymanie władz przed monitorowaniem obywatelek, które służy egzekwowaniu zasad ubioru kobiet
Dla prawie 2000 osób, które zostały zamordowane na protestach w ostatnich latach, dla ponad 40 dzieci, które znajdują się pośród nich. Dla Beludżystanu, Kurdystanu i Zahedanu. Dla pasażerek i pasażerów cywilnego lotu PS752, którzy nigdy nie dotarli do celu. Dla dziewcząt i kobiet, które przed śmiercią zostały zgwałcone w areszcie
„Gdy obca kobieta na przystanku w Polsce wsadziła mi rękę we włosy, odruchowo złapałam ją za nos. Stanęła jak wryta i zapytała zaskoczona, dlaczego to zrobiłam. Odpowiedziałam tym samym pytaniem”. Rozmowa z Noemi Ndoloka Mbezi, Polką i Angolanką
Charakterystyczna sylwetka wiecznie zielonego cedru to typowy widok w Górach Liban. Drzewa te były opiewane zarówno w Eposie o Gilgameszu, jak i w Starym Testamencie w czasach, kiedy obszar ten…
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Katarze zaczynają się 20 listopada i budzą ogromne kontrowersje na całym świecie. We Francji wiele miast, w tym Paryż i Lille, nie będą pokazywać mistrzostw na ekranach w mieście.
„Chciałbym, by ludzie się nie bali. By zadawali pytania. Nawet jeśli zadadzą je w nieodpowiedni sposób. Wolę, żeby Polak zapytał mnie, z której części Iraku jestem, żebym mógł mu odpowiedzieć, że nie jestem z Iraku, tylko Iranu. Bo to właśnie pozwala na otwarcie dialogu i wzajemne poznanie się. Boją się ci, którzy nie wiedzą”. Rozmowa z Faridem, Irańczykiem mieszkającym od 11 lat w Polsce.
Mały Siawasz ma wadę wymowy. Jąka się, gdy ze spuszczonym wzrokiem, powoli i bełkotliwie wypowiada zdanie, które wybrzmiewa prawie zupełnie niejasno. „Mój tata nie kłamie” – mówi do kobiety, od której zależy wolność jego ojca. „Wiemy, synku” – odpowiada współczująco kobieta. „My po prostu nie rozumiemy, co on mówi”