Idzie nowe. W Iranie i w Afganistanie
Nowy Rok w różnych miejscach na świecie nie jest obchodzony zimą. Wiosna to pora, żeby powitać nowe: w przyrodzie i w kulturze
Nowy Rok w różnych miejscach na świecie nie jest obchodzony zimą. Wiosna to pora, żeby powitać nowe: w przyrodzie i w kulturze
Przygotowując ciasta i desery walczy o wolny Iran. Poznajcie wyjątkową cukierniczkę.
’I wish that people didn’t have to be scared anymore. I want them to ask questions, even the inappropriate ones . I prefer that Poles ask me from which part of Iraq I am, so that I can answer back and tell them that I’m from Iran and not Iraq. This helps us start a dialogue and get to know each other better. Those who don’t know are scared’. An interview with Farid, an Iranian living in Poland for 11 years
“I knew I had to leave Iran. I’ve known it since I turned fourteen” – says Michał Rezazadeh, who creates Irańczyk w Polsce [Iranian in Poland] channel and fanpage living in Warsaw.
Farid mieszka w Polsce od ponad dekady. W październiku zorganizował w Warszawie performens obrazujący cierpienie Iranek i Irańczyków. Dziś opowiada o protestach, swoim projekcie, irańskich cechach narodowych i o tym, co chciałby, byśmy wiedzieli o Irankach i Irańczykach.
Po tym, jak siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do pasażerów metra w Teheranie, Iranki i Irańczycy znaleźli nowy sposób na powstrzymanie władz przed monitorowaniem obywatelek, które służy egzekwowaniu zasad ubioru kobiet
Dla prawie 2000 osób, które zostały zamordowane na protestach w ostatnich latach, dla ponad 40 dzieci, które znajdują się pośród nich. Dla Beludżystanu, Kurdystanu i Zahedanu. Dla pasażerek i pasażerów cywilnego lotu PS752, którzy nigdy nie dotarli do celu. Dla dziewcząt i kobiet, które przed śmiercią zostały zgwałcone w areszcie
Mieszkał na lotnisku przez 18 lat. Zmarł Irańczyk, który zainspirował Stevena Spielberga.
„Chciałbym, by ludzie się nie bali. By zadawali pytania. Nawet jeśli zadadzą je w nieodpowiedni sposób. Wolę, żeby Polak zapytał mnie, z której części Iraku jestem, żebym mógł mu odpowiedzieć, że nie jestem z Iraku, tylko Iranu. Bo to właśnie pozwala na otwarcie dialogu i wzajemne poznanie się. Boją się ci, którzy nie wiedzą”. Rozmowa z Faridem, Irańczykiem mieszkającym od 11 lat w Polsce.
Mały Siawasz ma wadę wymowy. Jąka się, gdy ze spuszczonym wzrokiem, powoli i bełkotliwie wypowiada zdanie, które wybrzmiewa prawie zupełnie niejasno. „Mój tata nie kłamie” – mówi do kobiety, od której zależy wolność jego ojca. „Wiemy, synku” – odpowiada współczująco kobieta. „My po prostu nie rozumiemy, co on mówi”