Ukraińcy, którzy nie walczą
„Jestem wolontariuszem, jest ze mnie więcej korzyści, niż gdybym trzymał w rękach broń. Szkoda, że mało kto to rozumie”
„Jestem wolontariuszem, jest ze mnie więcej korzyści, niż gdybym trzymał w rękach broń. Szkoda, że mało kto to rozumie”
Dopiero gdy siedziała w łodzi, zorientowała się, że straciła torbę z jedzeniem i piciem. Sadia ucieka z Burkina Faso.
„Winter is coming”. Idzie zima. To chyba najczęstsze ostrzeżenie, jakie słyszę na różnych forach polskich NGOsów. Idzie zima, a wraz z nią nadejdą setki tysięcy osób, które by przeżyć zimowe miesiące, opuszczą pozbawione ogrzewania i dostępu do mediów domy w Ukrainie (i nie tylko). Być może wrócą do domu w kwietniu lub maju. Być może zostaną. Człowiek zrobi wiele, by przeżyć.
Od czyszczenia butów do miejsca we włoskim parlamencie, czyli historia migranta, który stał się aktywistą i politykiem.
Dorota cieszyła się z przeprowadzki do Rzeszowa. Udało jej się znaleźć ładne mieszkanie, była bardzo podekscytowana, że zamieszka w nowym miejscu. Jej radość nie trwała zbyt długo, a zaledwie kilka tygodni po przeprowadzce do Rzeszowa kobieta została zaatakowana na ulicy przez nieznajomego mężczyznę. Gdy zobaczył muzułmankę w hidżabie, zaczął szarpać za wózek z jej dzieckiem, krzyczał, że Dorota wraz z córką powinny zginąć. To prawdziwa historia Polki, muzułmanki – jedna z tych, które będzie opisywać Centrum Dokumentacji Islamofobii w Polsce.
Ci, którzy tam trafiają, nigdy niepowinni się tam znaleźć. Poznajcie polskie Guantanamo.
Arzu Nuri, kiedy porusza się między stołami pracowni, zręcznie przelewając klarowny płyn w szklanych fiolkach, emanuje pewnością siebie i profesjonalizmem. Ma 30 lat i jest techniczką laboratoryjną w największej fabryce chemicznej w Afganistanie
Zawłaszczanie ziemi, wycinki drzew, niewyjaśnione zabójstwa i bezprawie. „Brazylijski rząd przekształcił agencję zajmującą się promowaniem i ochroną praw rdzennych mieszkańców i mieszkanek w agencję, która im zagraża” – powiedziała Maria Laura Canineu, brazylijska dyrektorka Human Rights Watch.
„Używane” do wielu celów: pracy jako służba domowa, świadczenia usług seksualnych, wcielane do grup zbrojnych, zmuszane do żebrania na ulicach, sprzedawane jako surogatki i zapładniane, by nosić dziecko innej pary, albo „hodowane” do bycia dawcą organów. Oto historie dzieci, które doświadczają koszmaru handlu ludźmi.
Przeżyły niewolę, widziały śmierć mężów, braci i synów. Tygodniami, miesiącami żyły w zamknięciu, bite i gwałcone. Zmagają się z traumą, budzą się co noc z krzykiem i czekają na sprawiedliwość. Dziś są pozostawione same sobie. Oto los Jezydek, które przeżyły ludobójstwo dokonane przez ISIS.