Trzy Indonezyjki w hidżabach grające metal zatrzęsły festiwalem Glastonbury w Wielkiej Brytanii
Nazywają się Firdda Marsya Kurnia, Euis Siti Aisyah i Widi Rahmawati, są muzułmankami, noszą hidżaby i pod koniec czerwca rozgrzały do czerwoności publiczność brytyjskiego festiwalu Glastonbury swoimi metalowymi kawałkami
Voice of Baceprot, bo tak się nazywają, wystąpiły w Glastonbury jako pierwszy w historii zespół z Indonezji. Zaproszenie na festiwal tego formatu to dla zespołu duże wyróżnienie; w Glastonbury grają gwiazdy takie jak Dua Lipa czy Coldplay. Choć muzyczki dzieliły się z BBC przed koncertem, że mają tremę, występ okazał się wielkim sukcesem. Młody zespół został doceniony przez magazyn „Kerrang”, który ocenił, że „Voice of Baceprot są fenomenalne i grają metal tak, jak trzeba” oraz „Metal Hammer” („Voice of Baceprot z łatwością ugruntowały swoją pozycję na Woodsies Stage [jednej ze scen festiwalu – przyp. red], z fantastycznie potężnymi i autentycznie poruszającymi kawałkami oldschoolowego metalu”).
„Głos hałasu”
Historia muzycznej kariery trzech przyjaciółek zaczyna się w ich wsi Singajaya na indonezyjskiej wyspie Jawa, gdzie metal pokazał im jeden z nauczycieli, ojciec Ersa. „Słuchałyśmy muzyki na jego laptopie. Czułyśmy przypływ adrenaliny, gdy słuchałyśmy heavy metalu i pomyślałyśmy, że byłoby fajnie, gdybyśmy mogły wykonać covery tych piosenek” – mówiła BBC Siti, perkusistka. To właśnie Ersa zaopatrzył uczennice w instrumenty i zachęcił do nauki gry, bo jak twierdził, były zbuntowane – ale inaczej niż uczniowie, których opór i złość sprowadza się do „pakowania się w kłopoty i eksperymentowania z używkami”.
„Sprzeciwiały się systemowi i często ścierały z nauczycielami. Ich wypowiedzi były wówczas uważane za prowokacyjne” – mówił Ersa. Dziś muzyczki wyrażają głośno swój gniew na nierówności i dyskryminację poprzez swoje teksty, w których punktują seksizm i islamofobię. Nazwa – tłumaczona dosłownie z sundajskiego „głos hałasu” – zobowiązuje.
Nie wszystkim jednak podoba się, że młode muzułmanki wykonują muzykę metalową. Jawa Zachodnia, skąd pochodzą członkinie zespołu, jest jedną z bardziej konserwatywnych prowincji Indonezji, gdzie islam wyznaje 87% mieszkańców i mieszkanek. Muzyczki spotkały się z komentarzami, że wykonują „muzykę diabła”, a w Marsyę, wokalistkę, rzucono kiedyś kamieniem.
„Niektórzy nawet mówili, że powinnam zdjąć hidżab [ponieważ nasza muzyka] nie przystoi prawdziwej muzułmance. Ale to są odrębne rzeczy. Metal to tylko gatunek muzyki. Noszę hidżab, ponieważ on podkreśla moją tożsamość jako muzułmanki… Nie dlatego, że chcę wzbudzać sensację” – mówiła Marsya w wywiadzie dla BBC Indonesian w 2018 roku.
Członkinie zespołu nie przejmują się krytyką, która dotyczy ich wiary czy wyglądu. Jak mówi wokalistka, „Będę grać muzykę tak długo, jak tylko będzie mi się chciało”.
