Życzenia w duchu wrogości, czyli o okładce „Gazety Wyborczej”

Rzadko piszemy opinie, ale chcemy zacząć to robić. Zaczynamy naszym komentarzem o niedawnej okładce „Gazety Wyborczej”, bo nie ma naszej zgody na pogłębiający się antymigracyjny dyskurs

Pytacie nas, co sądzimy o okładce „Gazety Wyborczej” i zawartych na niej życzeniach świątecznych: „Cichych nocy, jasnych dni. Dobrze chronionych granic. I bezgranicznej miłości”. Jesteśmy przerażone: dyskursem antymigracyjnym, który odczłowiecza ludzi w drodze, pojawiającym się coraz częściej w polskiej przestrzeni publicznej: słowa takie jak „wataha” lub „bydło” budzą skojarzenia z najczarniejszymi kartami naszej historii. 

„Dobrze chronione granice” nie idą w parze z „bezgraniczną miłością”.

https://salamlab.pl/pl/upadek-rezimu-baszszara-al-asada-nowa-era-w-syrii/

Bezgraniczna miłość to miłość do każdego człowieka: niezależnie od koloru skóry, orientacji seksualnej czy kraju pochodzenia. Miłość bez granic i uprzedzeń. 

Jeszcze w 2021 roku na łamach „Dwutygodnika” Ada Tymińska pisała, „Zbliża się zima. Strach pomyśleć, gdzie po jej zakończeniu będzie przebiegać granica tego, co »można« w imię ochrony państwa, suwerenności czy narodu. I co to zrobi nam wszystkim”. Trwa czwarta zima kryzysu humanitarnego na polsko-białoruskim pograniczu. Zima coraz większego okrucieństwa i obojętności. Nasza polska wspólnota zdaje się być podzielona jeszcze większym murem niż ten stojący na granicy, a życzenia z Wyborczej przekraczają kolejną granicę moralności.

Jak trafnie pisze Achille Mbembe w książce „Brutalizm”: „Granica to w coraz większym stopniu jak najbardziej właściwa nazwa dla zorganizowanej przemocy, która leży u podstaw współczesnego kapitalizmu i porządku naszego świata w ogóle”. 

To, że jeden z największych dzienników w Polsce kieruje takie życzenia do Polaków i Polek świadczy o politycznej propagandzie, której to medium uległo. My będziemy nadal działać przeciwko niej, podkreślając, że bezpieczna granica to taka, na której NIKT nie ginie.

Podobne wpisy