Wilno pozywa Mińsk w Hadze. Chodzi o migracje
Kiedy na fali kolejnych europejskich wyborów dyskusja o migracjach nabiera tempa, Litwa wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) pozew przeciwko białoruskiemu reżimowi, oskarżając go o „organizowanie i ułatwianie przemytu migrantów na Litwę na dużą skalę”
Białoruś jest oskarżana o naruszenie zobowiązań międzynarodowych poprzez umożliwienie przemytu migrantów i migrantek, niezabezpieczenie granic, brak współpracy z organami ścigania oraz naruszenia praw osób migrujących.
Wilno twierdzi, że swoim działaniem chce wysłać „jasną wiadomość”. „Białoruski reżim musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności prawnej za zorganizowanie fali nielegalnej migracji i wynikających z niej naruszeń praw człowieka” — powiedział w oświadczeniu litewski minister sprawiedliwości Rimantas Mockus, donosi Politico.
„Wnosimy tę sprawę do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, aby wysłać jasny komunikat: żadne państwo nie może używać bezbronnych ludzi jako politycznych pionków bez konsekwencji wynikających z prawa międzynarodowego” — dodał.
Migracje w Litwie
Litwa dzieli z Białorusią granicę o długości około 679 kilometrów. W 2021 roku do kraju wjechało 4115 migrantów i migrantek. To 55-krotny wzrost w porównaniu z rokiem 2020 i 110-krotny wzrost w porównaniu z liczbą z 2019 roku.
Jeden pozew to jednak zdecydowanie za mało, by rozwiązać kryzys polityki migracyjnej UE. Na europejskich granicach z Białorusią wciąż łamane są podstawowe prawa migrantów i migrantek, uchodźców i uchodźczyń, a kolejne partie polityczne, także w Polsce, instrumentalizują migracje, aby pozyskać głosy wyborców i wyborczyń.
