okładka czerwonej książki, na zdjęciu w kole kobieta w chuście

„Rytm naszych dni wyznacza nieustanny ostrzał”

W tym roku minęło 10 lat od wybuchu wojny w Jemenie. Po tej dekadzie kraj jest pogrążony w jednym z najgorszych kryzysów humanitarnych na świecie. Recenzujemy „Co zostawiliście za sobą? Głosy z kraju zapomnianej wojny”

80 proc. mieszkańców żyjących poniżej granicy ubóstwa.

18,2 miliona ludzi, którzy pilnie potrzebują pomocy humanitarnej.

17,1 miliona osób, które cierpią z powodu braku bezpieczeństwa żywnościowego.

https://salamlab.pl/pl/jemen-tysiace-dzieci-zolnierzy-sa-wysylane-prosto-na-smierc/

5 milionów mieszkańców i mieszkanek na skraju głodu.

Ponad 4 mln przesiedleńców.

Co najmniej 2,5 miliona dzieci, które nie chodzą do szkoły.

1,4 miliona kobiet w ciąży lub karmiących piersią, wymagających leczenia ostrego niedożywienia.

Do tego załamanie sektora usługowego, gospodarki i opieki zdrowotnej, nasilające się przez zmiany klimatu klęski żywiołowe, powodzie i susze.

„Wydawało mi się wtedy, że cywilizowany świat nie dopuści, byśmy stali się ofiarami głupoty polityków i generałów, że nie będzie się biernie przyglądał nadciągającemu nieszczęściu i zainterweniuje — dziś, jutro, może pojutrze — by powstrzymać tych, którzy prowadzą nas ku przepaści jak ślepe stado” — pisze Buszra al-Maktari w książce „Co zostawiliście za sobą? Głosy z kraju zapomnianej wojny”, która ukazała się nakładem wydawnictwa ArtRage w tłumaczeniu Hanny Jankowskiej. 

Pozycja została w Polsce opublikowana w symbolicznym momencie. W tym roku minęło 10 lat od wybuchu wojny w Jemenie. Po tej dekadzie kraj jest pogrążony w jednym z najgorszych kryzysów humanitarnych na świecie.

Ci, których nie słychać

https://salamlab.pl/pl/pawel-pieniazek-i-jego-wojna-w-moim-domu-recenzja/

Jeśli Jemen przyciąga światową uwagę, to zazwyczaj jedynie w kontekście kolejnych izraelskich czy amerykańskich bombardowań, walk z ruchem Huti lub geopolitycznych przepychanek. Media i społeczność międzynarodowa nie interesują się Jemenkami i Jemeńczykami, których życie w jednej chwili wywróciło się do góry nogami i zamieniło w niekończącą się batalię.

Buszra al-Maktari łamie ten schemat. Jej książka to zebrane świadectwa zwykłych ludzi z różnych jemeńskich miast. Głosy, których nie słychać zza publikowanych w międzynarodowych raportach liczb. Wspomnienia dźwięków wybuchów, kurzu, krwi na chodnikach, zapomnianego śmiechu bliskich, zrujnowanych domów, charakterystycznych pieprzyków i odnajdywanej w gruzach biżuterii, które stają się jedynym elementem pozwalającym na identyfikację ciał po ciężkim ataku.

„Codziennie żyjemy nadzieją, że wojna się skończy, a potem nadchodzi kolejne nieszczęście i nas łamie. (…) Cierpienia wyryte są na naszych twarzach. Niech pani o tym napisze. Ja nie potrafię opisać swojej tragedii. Niech pani napisze, co widziała na naszych twarzach” — mówi Tahani Muhammad Sajf al-Kudsi, jedna z bohaterek książki Buszry al-Maktari.

Choć lektura może wydawać się monotonna, kolejne rozdziały trafnie oddają jemeńską tragedię. W książce jest sporo drastycznych opisów, krwi i wojennej brutalności, ale każde świadectwo skupia się na tym, co najważniejsze: na przeżyciach i uczuciach zwykłych ludzi, uwięzionych między walczącymi stronami:

„W każdym domu w tym mieście jest opowieść, która chce zasnąć i żeby jej nikt nie obudził”.

„Jestem martwa”.

„Rytm naszych dni wyznacza nieustanny ostrzał. W dzień dostosowujemy rozkład swoich zajęć domowych do pór ataków, a nocą wiemy, że tamci czuwają do późna i bawi ich nasz strach, więc nikt z mieszkańców, którzy tu jeszcze pozostali, nie śmie zapalić świecy ze strachu przed snajperami”.

„Jestem dla swoich dzieci ojcem i matką”.

„Nie mamy nic wspólnego z tą wojną. Próbujemy żyć w spokoju, ale to oni zjawili się tu ze swoimi rakietami i zabili rodzinę mojego brata”.

Buszra al-Maktari zrobiła coś, czego boją się dziennikarze i dziennikarki, pisarze i pisarki. Wzmocniła głosy tych, których świat nie chce słuchać. Wytknęła palcem międzynarodową znieczulicę. Postawiła na minimalizm, który mówi sam za siebie.

Jej „Co zostawiliście za sobą…” to lektura obowiązkowa.

****

Buszra al-Maktari, „Co zostawiliście za sobą? Głosy z kraju zapomnianej wojny”, tłum. H. Jankowska, wydawnictwo ArtRage, s. 256. 

Za egzemplarz książki dziękujemy wydawnictwu ArtRage.

Podobne wpisy