Dlaczego Nawalny chciał ponownie przeczytać Koran?
16 lutego świat obiegła wiadomość o śmierci Aleksieja Nawalnego. Rosyjski opozycjonista miał 47 lat. Mało kto wie, że czytał Koran
Jak podaje TVN24, wiadomość o śmierci Nawalnego przekazał Reuters na podstawie komunikatu kolonii karnej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym na północy Rosji, w której przebywał Nawalny.
Rosyjski opozycjonista był zainteresowany islamem. Jak podaje Rzeczpospolita, w swoim wpisie na Instagramie w 2021 roku informował on o tym, że pozywa władze więzienia, w którym przebywał, za odmówienie mu dostępu do Koranu.
„Kiedy zostałem uwięziony, przygotowałem listę rzeczy, które chce zrobić, aby się udoskonalić w czasie pobytu w więzieniu. Jednym z punktów było dokładne przestudiowanie i zrozumienie Koranu” – pisał Nawalny w poście opublikowanym w ten sam dzień, gdy muzułmanie i muzułmanki rozpoczynali Ramadan. Dodawał, że książki są wszystkim i chciał odzyskać prawo do czytania.
„Zrozumiałem, że mój rozwój jako chrześcijanina wymaga studiowania Koranu”. Nawalny wyjaśniał, że już wcześniej czytał świętą księgę islamu, ale nie przyswoił sobie zasad tej religii.
W więzieniu działacz nie miał dostępu do książek, które przywiózł lub zamówił, bo, według Kremla, wszystkie musiały zostać „sprawdzone pod kątem ekstremizmu”. Ostatecznie spełniono jego żądanie.
Przeszłość opozycjonisty
Aleksiej Nawalny organizował w Rosji wielotysięczne protesty przeciwko władzy, a w swoich kanałach na social mediach informował o korupcji w Rosji. Jednak na początku swojej kariery politycznej, jak podaje al-Jazeera, Nawalny był krytykowany m.in. za antymigranckie wypowiedzi o migrantach w Rosji z przeważnie muzułmańskich krajów Azji Środkowej. Działacz polityczny został aresztowany na moskiewskim lotnisku tuż po swoim powrocie z Niemiec w 2021 roku, gdzie leczył się po otruciu. Jak podaje Onet.pl został skazany na łącznie ponad 30 lat pozbawienia wolności.
Śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach
Według oficjalnej wersji Aleksiej Nawalny 16 lutego poczuł się źle po spacerze i od razu stracił przytomność. Jego reanimacja się nie powiodła. Jak podaje Onet.pl za rosyjskim niezależnym portalem Meduza, „według doniesień kilku rosyjskich źródeł (kanałów Baza, Mash, WCzk-OGPU) Nawalny miał się poczuć źle ok. godz. 13 czasu lokalnego (godz. 11 w Moskwie, godz. 9 w Polsce). Lekarze mieli stwierdzić zgon o godz. 14.17 czasu lokalnego.”
Po dwóch minutach ukazał się oficjalny komunikat służb więziennych. Minutę później o śmierci poinformowały państwowe media (TASS i RIA Nowosti). Już o 14.23 pojawiła się nieoficjalna informacja, za przyczynę śmierci podająca oderwany skrzep. Pierwszego komentarza rzecznik Kremla udzielił zaledwie 13 minut po śmierci Nawalnego.
Mimo że od informacji o śmierci opozycjonisty minęło już kilka dni, jego bliscy nie mogą odebrać jego ciała, ani nawet go zobaczyć.
