Skip to content Skip to footer

Co amerykańskie społeczeństwo myśli 20 lat po 11 września?

Po 20 latach od zamachów na World Trade Center oraz Pentagon amerykańskie społeczeństwo nie jest już ogarnięte żalem i chęcią odwetu. Doświadczenia wojen w Afganistanie i Iraku spowodowały, że Amerykanie nie chcą już wojny. Inaczej patrzą też na politykę zagraniczną i bezpieczeństwa. 11 września 2001 roku i wszystkie jego następstwa na zawsze zmieniły sposób, w jaki Amerykanie postrzegają wojnę i pokój. Przyglądamy się badaniom opinii publicznej.

Afganistan okazał się porażką, a większość Amerykanów nie chce już wojny

Z najnowszego badania Pew Research Center wynika, że większość, bo aż ​​69 procent dorosłych Amerykanów uważa, że Stany Zjednoczone poniosły porażkę w Afganistanie. Co ciekawe, zgoda w tej kwestii panuje także po obu stronach sceny politycznej. Zarówno wśród Demokratów, jak i Republikanów, 70 procent uważa, że Stanom Zjednoczonym nie udało się zrealizować swoich celów w Afganistanie.

Większość społeczeństwa, 54 procent, popiera decyzję o wycofaniu z Afganistanu, natomiast 42 procent uważa, że siły amerykańskie powinny kontynuować misję. To znacznie mniej, niż dwie dekady temu. 

Skąd ta zmiana? Punktem zwrotnym były schwytanie i śmierć Osamy bin Ladena w 2008 roku. Opinia publiczna zareagowała bardziej ulgą, niż radością. Miesiąc po tym wydarzeniu po raz pierwszy większość Amerykanów (56%) stwierdziła, że ​​siły amerykańskie powinny zostać sprowadzone do domu jak najszybciej.


W przeciwieństwie do 2021 roku, nastroje i poglądy Amerykanów wyrażały w 2001 roku znacznie większą aprobatę dla działań wojskowych. Krótko po wydarzeniach 11 września Amerykanie zdecydowanie popierali interwencję wojskową. W połowie września 2001 roku 77 procent opowiedziało się za interwencją USA, w tym za rozmieszczeniem sił lądowych, „w odwecie wobec osób odpowiedzialnych za ataki terrorystyczne, nawet jeśli oznacza to, że siły zbrojne USA mogą ponieść tysiące ofiar”.

11 września ważniejszy niż zabójstwo Kennedy’ego i wybór Obamy na prezydenta

Wspomnienia z 11 września dalej są mocno zakorzenione w umysłach większości Amerykanów. W oczach społeczeństwa ich historyczne znaczenie mocno przewyższa inne kluczowe wydarzenia w historii Stanów Zjednoczonych. 

W 2016 roku 76% dorosłych wymieniło ataki z 11 września jako najważniejsze z 10 historycznych wydarzeń ich życia, które miały największy wpływ na kraj. Na (odległym) drugim miejscu znalazł się wybór Baracka Obamy na prezydenta (40 procent). Na pozostałych znalazły się rewolucja informacyjna (jej nowa odsłona, związana z renesansem mediów społecznościowych i smartfonami), zabójstwo prezydenta Kennedy’ego oraz wojna w Wietnamie.

Co oglądać, aby lepiej zrozumieć sytuację w Afganistanie? Zobacz nasze rekomendacje filmowe i serialowe >>>

“Globalna wojna z terroryzmem” a opinia publiczna

Co ciekawe, jesienią 2001 roku więcej Amerykanów twierdziło, że najlepszym sposobem zapobiegania terroryzmowi jest podejmowanie działań militarnych za granicą, niż zapobieganie i obrona w kraju

45 procent uznało za priorytet działania wojskowe mające na celu zniszczenie sieci terrorystycznych na świecie, podczas gdy 36 procent stwierdziło, że priorytetem powinno być zbudowanie obrony przed terroryzmem w USA. Z kolei zdecydowana większość Amerykanów (prawie 80 procent) było przekonanych, że tzw. globalna wojna z terroryzmem zakończy się sukcesem

Zamachy 11 września 2001 roku znacząco wpłynęły także na podejście Amerykanów do tortur w celu pozyskania informacji od potencjalnych terrorystów. W badaniu przeprowadzonym w 2015 roku w 40 krajach, Stany Zjednoczone były jednym z zaledwie 12 państw, w których większość opinii publicznej twierdziła, że ​​stosowanie tortur przeciwko terrorystom może być uzasadnione w celu uzyskania informacji o możliwym ataku.

Wojnę w Afganistanie wygrały prywatne firmy wojskowe i producenci uzbrojenia. Jak do tego doszło? >>>

11 września był początkiem bezprecedensowej islamofobii

Bez 11 września nie byłoby także wzrostu islamofobii oraz uczynienia zeń narzędzia zarządzania strachem przez amerykańskich polityków, którzy bez wątpienia stanowili inspirację także za granicą. A niestety pewne schematy myślenia nie zmieniły się nawet z biegiem czasu. Do dziś walczymy z krzywdzącym stereotypem mówiącym o tym, że rzekomo “nie każdy muzułmanin to terrorysta, ale każdy terrorysta to muzułmanin”.

Bez zamachów z 11 września najprawdopodobniej nie pojawiłyby się tak stygmatyzujące schematy myślenia. Jak zauważyła Monika Bobako: “granica między retoryką piętnującą terrorystów a dyskursem stygmatyzującym islam i wszystkich muzułmanów, uległa zatarciu”. 

Swoje uczucia po zamachach opisała muzułmańska prawniczka Farhana Khera, która, jak na ironię, w dniu zamachów brała udział w pracach nad nowym prawem, mającym zakazać rasowego profilowania w amerykańskich służbach. “W Ameryce, w której dorastałam, moja religia była postrzegana z zaciekawieniem, nie z poczuciem zagrożenia. Ale tamtego poranka wszystko się zmieniło. […] Pamiętam, gdy następnego dnia szłam do pracy po 9 września, na stację metra w Waszyngtonie. Wtedy pierwszy raz czułam, że ludzie patrzą na mnie próbując stwierdzić, czy stanowię zagrożenie. Nigdy wcześniej tego nie czułam”. 

Dzisiaj 72% Republikanów uważa, że islam częściej niż inne religie zachęca swoich wyznawców do przemocy. To dane z sondażu z sierpnia tego roku. Wzrost nastrojów antymuzułmańskich po 11 września uderzył rosnącą liczbę muzułmanów mieszkających w Stanach Zjednoczonych. 

Badania przeprowadzone wśród amerykańskich muzułmanów w latach 2007-2017 wykazały rosnący odsetek osób osobiście doświadczających dyskryminacji, która spotkała się ze społecznym poparciem. 

Wspieraj dziennikarstwo pokoju, wspieraj Salam Lab na Patronite >>>

Dziś Amerykanie inaczej postrzegają kluczowe problemy ich kraju, choć o Afganistanie trudno będzie zapomnieć

Z biegiem czasu zmalały obawy przed atakami terrorystycznymi. Odsetek Amerykanów, którzy wskazywali terroryzm jako główny problem narodowy, gwałtownie spadł. Kwestie takie jak gospodarka, pandemia COVID-19 i rasizm stały się bardziej palącymi problemami w oczach opinii publicznej. W zeszłym roku tylko jedna czwarta Amerykanów twierdziła, że ​​terroryzm jest bardzo dużym problemem

Niezależnie od zmian, jakie nastąpiły 20 lat po 11 września 2001 roku, to dzień, którego nie da się zapomnieć. Jak wskazują badania PRC, zamachy zmieniły sposób, w jaki Amerykanie myślą o wojnie i pokoju, bezpieczeństwie osobistym i ich współobywateli. 

Dzisiaj przemoc i chaos w Afganistanie niosą ze sobą otwarcie nowego, niepewnego rozdziału w erze po 11 września, który może wpłynąć na kolejne zmiany w percepcji obywateli USA.

Źródła:

Wszystkie dane pochodzą z badań przeprowadzanych na przestrzeni ostatnich lat przez Pew Research Center. Tutaj znajdziecie opisane wyniki badań, gdzie dostępne są także kwestionariusze oraz metodologia.

[1] Two Decades Later, the Enduring Legacy of 9/11, https://www.pewresearch.org/politics/2021/09/02/two-decades-later-the-enduring-legacy-of-9-11/

[2] Public “Relieved” By bin Laden’s Death, Obama’s Job Approval Rises, https://www.pewresearch.org/politics/2011/05/03/public-relieved-by-bin-ladens-death-obamas-job-approval-rises/ 

[3] Majority of U.S. public favors Afghanistan troop withdrawal; Biden criticized for his handling of situation, https://www.pewresearch.org/fact-tank/2021/08/31/majority-of-u-s-public-favors-afghanistan-troop-withdrawal-biden-criticized-for-his-handling-of-situation/ 

[4] Americans’ views of the problems facing the nation, https://www.pewresearch.org/politics/2021/04/15/americans-views-of-the-problems-facing-the-nation/  

[5] Wypowiedź Farhany Kery pochodzi z materiału PBS News: American Muslims reflect on how 9/11 changed America as they knew it, https://www.youtube.com/watch?v=GVlpl9bF-_0&ab_channel=PBSNewsHour

[6] Monika Bobako, Islamofobia jako technologia władzy. Studium z antropologii politycznej, 2017, https://universitas.com.pl/produkt/3677/Islamofobia-jako-technologia-wladzy-Studium-z-antropologii-politycznej/

Dane rejestrowe

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju

ul. Elizy Orzeszkowej 10/17
31-065 Kraków
NIP: 6772471257
REGON: 520484716

 

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju jest wpisane do ewidencji stowarzyszeń zwykłych  prowadzonej przez Prezydenta Miasta Krakowa.

 

Numer w ewidencji stowarzyszeń zwykłych: 191.

Data wpisu do ewidencji: 17.11.2021 r.

Adres korespondencyjny

Stowarzyszenie Laboratorium Działań dla Pokoju

ul. Elizy Orzeszkowej 10/17
31-065 Kraków
kontakt@salamlab.pl

Numer konta bankowego

57 1140 2004 0000 3102 8192 3774 (mBank)

IBAN: PL57 1140 2004 0000 3102 8192 3774

SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Salam Lab ◆ Laboratorium Pokoju. Wszelkie prawa zastrzeżone.