Cukierniczka walczy o wolny Iran
Przygotowując ciasta i desery walczy o wolny Iran. Poznajcie wyjątkową cukierniczkę.
Przygotowując ciasta i desery walczy o wolny Iran. Poznajcie wyjątkową cukierniczkę.
Argentyna, Polska, RPA czy Iran – ostatnie lata dobitnie pokazały, że głos kobiet walczących o prawa człowieka wybrzmiewa donośnie, niezależnie od szerokości geograficznej
„Mama powtarza nam przez telefon, żebyśmy nigdy nie były zależne od żadnego mężczyzny, żebyśmy walczyły o siebie. I to właśnie robimy”. Sara Nazari, Afganka i alpinistka, która mieszka w Krakowie
Czy godny posiłek to prawo człowieka? Zarządzający w obozach dla osób uchodźczych zdają się tak nie myśleć. Co mówi o nas to, jak traktujemy ludzi najbardziej potrzebujących pomocy?
„Na płaszczyźnie prawnej moja przeszłość została wymazana. Nie miałam aktu urodzenia. Z osoby, która przyszła na świat w Ukrainie, zostały tylko resztki rozrzucone bezładnie w mojej pamięci, strzępy wspomnień. Całe moje dotychczasowe życie rozpuściło się jak kostka cukru w gorącej herbacie” − pisze w autobiograficznej powieści „Przemieszczenie” Margaryta Jakowenko. Fragmenty książki publikujemy na naszych łamach
Jezydzka społeczność stała się celem m.in. tzw. Państwa Islamskiego, które dokonało na nich ludobójstwa w 2014 roku. Część społeczeństwa jest bardzo konserwatywna, część chce wolności. Dlatego tak wiele osób decyduje się na ucieczkę. Chcą spokoju i bezpieczeństwa, na które nie mogły liczyć w swoim domu. Ja również podjęłam tę decyzję.
Tam, gdzie kobieta może przynieść tylko plamę na honorze. Jak to jest być Jezydką? Opowiadają Haifa, Mariea i Rojin.
Moja mama płakała. Właśnie otrzymała telefon z najlepszej szkoły podstawowej w mieście, do której miałam pójść we wrześniu. Zamiast mnie szkoła przyjęła inne dziecko, którego rodzina miała więcej koneksji. Nie, nie mogli przyjąć i mnie, bo w klasie nie było już miejsc. Miałam zaledwie sześć lat, ale skorumpowany system już zdążył wpłynąć na bieg mojego życia i pozbawił mnie szans na dobrą edukację.
Czarne osoby wciąż pytają ją, dlaczego robi rzeczy zarezerwowane dla białych. Jej rodzina jest przerażona. Babcia z kolei ostrzega, że ocean nie jest miejscem do zabawy. Tymczasem ona kocha wodę i chce, by ta stała się przestrzenią dla wszystkich, bez względu na kolor skóry, płeć czy narodowość.
Farid mieszka w Polsce od ponad dekady. W październiku zorganizował w Warszawie performens obrazujący cierpienie Iranek i Irańczyków. Dziś opowiada o protestach, swoim projekcie, irańskich cechach narodowych i o tym, co chciałby, byśmy wiedzieli o Irankach i Irańczykach.
Po tym, jak siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do pasażerów metra w Teheranie, Iranki i Irańczycy znaleźli nowy sposób na powstrzymanie władz przed monitorowaniem obywatelek, które służy egzekwowaniu zasad ubioru kobiet