Trzy zasłużone Tatarki, które warto znać
„Masz być dumna z tego, że jesteś Tatarką-muzułmanką i obywatelką polską”. O jakich zasłużonych dla społeczności Tatarkach warto pamiętać? Oto krótkie sylwetki trzech z nich
„Masz być dumna z tego, że jesteś Tatarką-muzułmanką i obywatelką polską”. O jakich zasłużonych dla społeczności Tatarkach warto pamiętać? Oto krótkie sylwetki trzech z nich
„Zacny obywatel, godzien obszerniejszego w dziejach wspomnienia”. Tak polski historyk Julian Bartoszewicz podsumowuje postać gen. Józefa Bielaka. Ojciec trzynaściorga dzieci. Patriota. Jeden z najwybitniejszych polskich dowódców. Tatar. Muzułmanin. Człowiek zapomniany i niedoceniany, choć o wielkich zasługach dla Rzeczypospolitej
„Pewien dziennikarz powiedział kiedyś, że Tatarzy nie są w Polsce u siebie, mimo że żyją na terenach polskich od ponad 300 lat. Dlaczego? Bo nie przeszli na katolicyzm. A czy Pani jest w stanie udowodnić, że Pani rodzina mieszka od 300 lat na terenach Polski? Ja nie. A Tatarzy mają nadania ziemi od Jana III Sobieskiego, więc zrobią to z łatwością”
Jak sam mówi, praktycznie wychował się w gdańskim meczecie. Dziś jest przewodniczącym Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej. Olgierd Chazbijewicz opowiada Salam Lab muzułmańskiej wspólnocie, międzypokoleniowych sporach i o tym, dlaczego Gdańsk może być przykładem dla całego świata
Bohoniki to wieś w gminie Sokółka na Podlasiu. Jak pewnie wiecie, nie jest to jednak zwykła wieś: w Bohonikach odwiedzimy meczet, zjemy pyszny pierekaczewnik i pójdziemy na mizar, czyli cmentarz. A wszystko dlatego, że mieszkają tu polscy muzułmanie: Tatarzy. Rozmawiamy dziś z Maciejem Szczęsnowiczem, przewodniczącym Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Bohonikach, który niesie pomoc na polsko-białoruskim pograniczu. Dlaczego gotował gorące posiłki i dla osób uchodźczych uciekających przed niebezpieczeństwem, i dla strażników granicznych? Przeczytajcie sami.
Jestem Polską Tatarką. I muzułmanką od urodzenia. Ale muszę być szczera i powiedzieć, że nie praktykowałam islamu przez całe moje życie. Droga do niego była długa i kręta. Byłam muzułmanką, która nie modliła się, wiedziała bardzo mało na temat swojej religii. Ale w pewnym momencie, gdy miałam jakoś 21 lat, zaczęłam poszukiwać odpowiedzi na pytanie: „dlaczego ja w ogóle jestem na tym świecie?”.