miski z ryżem i ludzie dzielący żywność

Izrael głodzi Palestyńczyków

Co trzecia osoba w Strefie Gazy nie je przez kilka dni — wynika z raportu zintegrowanej klasyfikacji faz bezpieczeństwa żywnościowego

Dżudi al-Arour ma sześć miesięcy i waży 2 kg, choć w tym wieku powinna ważyć co najmniej trzy razy więcej. Jak mówi jej babcia, dziewczynka zamieniła się dosłownie w skórę i kości. Choć bliscy, w tym cierpiąca na niedożywienie matka, robili wszystko, co mogli, by dziecko miało jak najlepsze warunki, Izrael blokował dopływ pomocy humanitarnej, w tym mleka i żywności dla niemowląt. Dziś mała Palestynka walczy o przetrwanie w jednym ze szpitali w Gazie. Nawet jeśli uda się ją uratować, skutki walki o życie mogą być nieodwracalne i doprowadzić na przykład do zmian w mózgu.

Głód w Strefie Gazy

Historia Dżudi jest w palestyńskiej enklawie jedną z wielu. W Strefie Gazy rozgrywa się „najgorszy możliwy scenariusz głodu” — wynika z raportu zintegrowanej klasyfikacji faz bezpieczeństwa żywnościowego (IPC). Jedna na trzy osoby w enklawie spożywa posiłek tylko raz na kilka dni. „Każdego ranka w Strefie Gazy rozbrzmiewa to samo pytanie: czy dzisiaj będę miał co jeść?” — powiedział przedstawiciel jednej z organizacji pomocowych, jak podaje Amnesty International.

https://salamlab.pl/pl/co-doprowadzilo-do-brutalnych-wydarzen-w-strefie-gazy-i-izraelu-wyjasniamy-krok-po-kroku/

Po ponad 21 miesiącach izraelskich działań ludobójczych oblężona palestyńska enklawa powróciła na jedynki światowych mediów. „Obecny katastrofalny kryzys humanitarny w Strefie Gazy, wywołany przez działania Izraela, jest nie do zaakceptowania. Państwa muszą podjąć pilne i zdecydowane kroki — same oświadczenia, potępienia i ograniczone działania nie chronią ludności cywilnej ani nie zapewniają przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego” — apelują Amnesty International oraz ponad 100 organizacji we wspólnym oświadczeniu w sprawie masowego głodu w Strefie Gazy.

Sytuacja w palestyńskiej enklawie to więcej niż humanitarna katastrofa. Jak wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), spośród 74 zgonów spowodowanych niedożywieniem w 2025 roku, 63 miały miejsce w lipcu. Prawie co piąte dziecko poniżej piątego roku życia w mieście Gaza cierpi obecnie na ostre niedożywienie. Głód dotyka wszystkich.

Kropla w morzu potrzeb

Problem jest potęgowany przez nieustanne bombardowania i naloty, przesiedlenia, załamanie systemu opieki zdrowia i innych podstawowych usług oraz ograniczanie przez Izrael dostępu do pomocy humanitarnej. Według lutowego raportu organizacji pozarządowej Oxfam 80 proc. infrastruktury wodno-sanitarnej, w tym oczyszczalni ścieków, Gazy uległo uszkodzeniu lub zniszczeniu. Z powodu głodu i załamania systemów w enklawie szerzą się choroby.

Rząd Izraela zaprzecza, że w Strefie Gazy panuje głód. „Każdego dnia pozwalamy na dostarczanie do Gazy znacznej ilości pomocy humanitarnej, obejmującej żywność, wodę i lekarstwa” — powiedział izraelski premier Binjamin Netanjahu, twierdząc, że to Hamas manipuluje zdjęciami i liczbami oraz wsparciem dla Palestynek i Palestyńczyków. Jednak według danych Izrael pod presją międzynarodową wpuszcza jedynie symboliczne dostawy, a w enklawie rozdziela się średnio 28 ciężarówek z pomocą dziennie. To jednak zaledwie kropla w morzu potrzeb. „System pomocy humanitarnej prowadzony przez ONZ nie zawiódł, jednak uniemożliwiono mu funkcjonowanie. Agencje humanitarne mają możliwości i zapasy, aby zareagować na odpowiednią skalę” — czytamy we wspólnym oświadczeniu organizacji pomocowych. Aby utrzymać Gazę przy życiu, do enklawy powinno wjeżdżać ok. 500-600 ciężarówek z jedzeniem, lekami, paliwem i środkami higienicznymi dziennie.

Dowodem na to, jak dramatyczna jest sytuacja, jest także fakt, że jednocześnie liczba zabitych w Strefie Gazy przekroczyła kolejny alarmujący próg. Jak podał we wtorek serwis al-Jazeera, izraelskie działania doprowadziły do śmierci co najmniej 60 tys. Palestynek i Palestyńczyków. Oznacza to, że w enklawie każdego dnia ginie średnio 90 osób, także w kolejkach po żywność i inną pomoc. Mieszkańcy i mieszkanki często stoją przed wyborem, czy ryzykować życie, by spróbować zdobyć pożywienie dla rodziny.

Potrzeba konkretnych działań

Nawet izraelska organizacja B’Tselem oskarża Izrael o ludobójstwo w Strefie Gazy — podaje serwis Middle East Eye. „Nic nie przygotowuje człowieka na uświadomienie sobie, że jest częścią społeczeństwa dopuszczającego się ludobójstwa. To dla nas niezwykle bolesny moment” — powiedziała Yuli Novak, dyrektorka wykonawcza grupy. „Ale jako Izraelczycy i Palestyńczycy, którzy tu mieszkają i na co dzień są świadkami tej rzeczywistości, mamy obowiązek mówić prawdę tak jasno, jak to możliwe: Izrael dopuszcza się ludobójstwa na Palestyńczykach. Życie wszystkich Palestyńczyków, od rzeki Jordan po Morze Śródziemne, jest traktowane jako bezwartościowe. Mogą być głodzeni, zabijani, przesiedlani — a sytuacja stale się pogarsza”. W dodatku organizacja ostrzega, że podobne schematy są wykorzystywane między innymi na Zachodnim Brzegu, co może sprawić, że tragedia rozprzestrzeni się poza enklawę.

https://salamlab.pl/pl/spotkaj-sie-z-nami-na-wawelu/

Kolejne państwa w końcu zabierają głos w sprawie Strefy Gazy, apelują kolejni politycy. Do izraelskich działań traci cierpliwość także Donald Trump. W Strefie Gazy panuje „prawdziwy głód” — powiedział amerykański prezydent, po tym jak premier Netanjahu twierdził, że nic takiego nie miało miejsca. Dziś słowa to jednak za mało.

„Państwa muszą podjąć konkretne działania w celu zakończenia oblężenia, m.in. wstrzymać transfer broni i amunicji. Drobne ustalenia i symboliczne gesty, takie jak zrzuty z powietrza lub wadliwe umowy pomocowe, służą jako zasłona dymna dla bezczynności. Nie mogą one zastąpić prawnych i moralnych obowiązków państw w zakresie ochrony palestyńskiej ludności cywilnej. Państwa mogą i muszą ratować życie, zanim nie będzie już nikogo, kogo można uratować” — czytamy we wspólnym oświadczeniu Amnesty International i innych organizacji pomocowych.

Podobne wpisy