Polskie dzieci śnią ukraińskie sny
O roku ukraińskiej literatury na polskim i zagranicznym rynku wydawniczym, polsko-ukraińskich relacjach oraz dekolonizacji literatury rosyjskiej rozmawiamy z pisarką Żanną Słoniowską
O roku ukraińskiej literatury na polskim i zagranicznym rynku wydawniczym, polsko-ukraińskich relacjach oraz dekolonizacji literatury rosyjskiej rozmawiamy z pisarką Żanną Słoniowską
Nowy Rok w różnych miejscach na świecie nie jest obchodzony zimą. Wiosna to pora, żeby powitać nowe: w przyrodzie i w kulturze
Okres jest tematem tabu w społeczeństwach na całym świecie. Nawet w dosyć liberalnych krajach Europy o menstruacji dopiero zaczynamy mówić głośno. Jak to się stało, że piosenka o okresie powstała w kraju, gdzie aż 23% dziewczynek przestaje chodzić do szkoły, gdy dostaje pierwszej miesiączki?
Od teraz mogła palić papierosy, pracować na roli i nosić męską odzież. Od teraz była Matją. Recenzja „Zanim dojrzeją granaty” Rene Karabasz
„Z Czartoryskimi żyć, z Radziwiłłem pić, i Ogińskim jadać, z Rzewuskimi gadać”. Oto człowiek-legenda. Poznajcie Wacława Rzewuskiego
Wielki poeta, wieszcz narodowy. Dziś powiedzielibyśmy też, że uchodźca i aktywista. Adam Mickiewicz już od najmłodszych lat stykał się z kulturą muzułmańską
Lekarka nazwała ją i jej syna „Izraelitami” i „judaistami”, bo słowo „Żyd” nie przeszło jej przez gardło. Recenzja „Jestem Żydówką” Miriam Synger
Mijka, Lila i Marta przyjeżdżają na „turnus rehabilitacyjny” do babci Teodory, która mieszka w zarastającym krzakami malin domu. Trwa „lato-przerwa”: kilka ciepłych miesięcy, które pozwalają uporządkować myśli. Kto by nie chciał odpocząć od codzienności i wyjechać do domu na ukraińskiej wsi? Dlaczego jednak wydaje się, że sielanka w babcinej ostoi jest podszyta niepokojem?
W „Pogrzebanej” przeszłość miesza się z teraźniejszością. Reportaż Petera Hesslera to też odległa historia Egiptu. Już sam tytuł, „Pogrzebana”, czyli al-Madfuna, to nazwa miasta, w którym znajdują się znane zabytki sprzed tysięcy lat. Dlaczego w reportażu pojawia się wątek handlu chińską bielizną? I kto przez pracę w tej branży stracił szansę na dobre małżeństwo?
„Na płaszczyźnie prawnej moja przeszłość została wymazana. Nie miałam aktu urodzenia. Z osoby, która przyszła na świat w Ukrainie, zostały tylko resztki rozrzucone bezładnie w mojej pamięci, strzępy wspomnień. Całe moje dotychczasowe życie rozpuściło się jak kostka cukru w gorącej herbacie” − pisze w autobiograficznej powieści „Przemieszczenie” Margaryta Jakowenko. Fragmenty książki publikujemy na naszych łamach