To jest nasz dom. Zamiast uciec, rodzina ze Strefy Gazy wolała zostać w ruinach
Trzeciego dnia izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy, Siham Nadżi siedziała naprzeciwko swojego męża Chaleda w ich salonie. Poszła do kuchni i otworzyła lodówkę, by napić się wody. W następnej sekundzie znalazła się w piekle. Historię rodziny Nadżi z miasta Dajr al-Balah opisali reporterzy al-Jazeery
