Od zwykłego człowieka do autorytarnego władcy
Aby zrozumieć dzisiejszą Turcję, konieczne jest sięgnięcie do przeszłości Erdoğana i ostatnich 20 lat pod jego przywództwem. Przedpremierowo recenzujemy dokument BBC „Turcja: imperium Erdoğana”
Aby zrozumieć dzisiejszą Turcję, konieczne jest sięgnięcie do przeszłości Erdoğana i ostatnich 20 lat pod jego przywództwem. Przedpremierowo recenzujemy dokument BBC „Turcja: imperium Erdoğana”
Potrzeba więcej debiutów takich, jakim okazała się powieść „Bractwo” Mohameda Mbougara Sarra. Senegalski pisarz, migrant, pisząc o fundamentalistycznej organizacji w fikcyjnym kraju, stworzył ponadczasową opowieść o fanatyzmie, wojnie, systemie, wykorzystywaniu religii do własnych celów, kontrolowaniu społeczeństwa i wreszcie człowieku, któremu przyszło w takich realiach funkcjonować
Salam Lab recenzuje. Co zrobić, gdy dziecko czuje się „inaczej” w nowym środowisku? Jak pokazać najmłodszym, że wielokulturowość jest fajna? Odpowiedź na te pytania można znaleźć w małej książce o wielkim przekazie
Klasyk arabskiej literatury. Reportaż z tzw. Bliskiego Wschodu. Migracyjna proza autobiograficzna. Poetycki reportaż o trzęsącej się ziemi. Te książki zabiorą was w podróż. Zwiedzicie z nimi Oman, Egipt, Hiszpanię, Ukrainę i Włochy. Redaktorki Salam Lab polecają lektury na majówkę
Co dzieje się z ludźmi, którzy są świadkami i uczestnikami przemarszu imperiów? Uczestnikami mimo woli, bo nie wyrazili na to zgody ani nie mieli na to ochoty. O „Powróconych” Abdulrazaka Gurnaha pisze Aleksandra Łojek
„Odkąd pojawił się gość, cały dom ma rozmiar malutkiego pokoiku.
Tak w ogóle, odkąd pojawił się gość, rzeczy są przeważnie mniejsze, w tym pieniądze na koncie i pomidor w lodówce, którego nikt nie chce zjeść.
Odkąd pojawił się gość…
W sierpniu 2021 tysiące Afgańczyków i Afganek zdecydowało się na ucieczkę z kraju, w którym władzę ponownie przejęli talibowie. Światowe media obiegły zdjęcia z kabulskiego lotniska, na których widać jak osoby desperacko chwytają się samolotów, które miały zabrać je w bezpieczne miejsce, z dala od talibskich rządów. Setki z nich dotarły do Polski, część próbuje ułożyć sobie życie od nowa, część od miesięcy tkwi w podlaskich lasach.
Mały Siawasz ma wadę wymowy. Jąka się, gdy ze spuszczonym wzrokiem, powoli i bełkotliwie wypowiada zdanie, które wybrzmiewa prawie zupełnie niejasno. „Mój tata nie kłamie” – mówi do kobiety, od której zależy wolność jego ojca. „Wiemy, synku” – odpowiada współczująco kobieta. „My po prostu nie rozumiemy, co on mówi”
Epoka wiedzy minęła. Nadziei, jaką rozbudziła we mnie książka Aikinsa, nie pokładam w sile przekazu informacji o migracjach. To raczej wiara w siłę emocjonalnego oddziaływania, którą ma to świadectwo. Aikins nie jest Karskim. Dziś potrzebujemy innego bohatera
Kobiety, depresja, literatura, sufizm, Turcja, feminizm, role społeczne, zmiany nazwiska. Wreszcie, my sami. Czy to wszystko może się zmieścić w jednej książce? Nieprawdopodobne, a jednak, odpowiedź brzmi: tak. A wszystko dzięki talentowi Elif Shafak, tureckiej pisarki, której książki są tłumaczone na kilkadziesiąt języków. Shafak jak zwykle nie zawodzi. Oto „Czarne mleko”