Skip to content Skip to footer

Latifa na Instagramie. Co dzieje się z porwaną córką szejka Dubaju?

Księżniczka Latifa, córka szejka Dubaju, która została porwana na żądanie swojego ojca w 2018 roku po nieudanej ucieczce z przyjaciółmi, została sfotografowana na “europejskich wakacjach”. Post i komentarze na instagramie wskazują, że księżniczka przebywa obecnie w Hiszpanii.

Historia Latify od lat budzi ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie. Warto jednak pamiętać, że to nie historia bogatej muzułmańskiej księżniczki zamkniętej w złotej klatce, lecz kobiety, której bez względu na arystokratyczne pochodzenie odebrano wolność, prawo do głosu we własnej sprawie oraz narzędzia do walki o sprawiedliwość. 

Skoro Latifa ma się dobrze, dlaczego nie odpowie? 

Zdjęcie opublikowano w niedzielę na koncie na Instagramie należącym do Sioned Taylor, Brytyjki z Dubaju. Przedstawia Latifę i Sioned obejmujące się ramieniem i zostało wykonane na lotnisku w Madrycie. Żadne inne informacje dotyczące fotografii nie zostały jednak przedstawione. Nie wiadomo zatem, kiedy tak naprawdę zdjęcie zostało wykonane. Nie towarzyszą mu też inne fotografie, które uwiarygodniłyby historię o “europejskich wakacjach”.

Po raz kolejny to nie Latifa zabiera głos we własnej sprawie. Podpis zdjęcia przerywany uśmiechniętym emotikonem brzmi: „Wspaniałe europejskie wakacje z Latifą. Bawimy się odkrywając!” Komentarze Taylor potwierdziły lokalizację fotografii – to lotnisko Barajas w stolicy Hiszpanii.

Saudyjki mówią same za siebie. Poznaj portrety kobiet z Arabii Saudyjskiej >>>

Pod postem szybko zaroiło się od komentarzy. O zdrowie Latify pytali internauci i dziennikarze. Taylor odpowiadała, że Latifa “ma się świetnie”, dodając emoji kciuka w górę. Niestety inne, bardziej dociekliwe i niewygodne pytania, które zrodziły się po ostatniej z serii wyreżyserowanych obrazów ukazujących księżniczkę w rzekomo świetnym stanie psychofizycznym, zostały zignorowane.

Kim jest towarzyszka Latify? Taylor pierwotnie pracowała jako przyzwoitka księżniczki, lecz miała nawiązać przyjacielską relację z Latifą przed jej nieudaną ucieczką w 2018 roku. Pod koniec ubiegłego miesiąca opublikowała zdjęcia Latify, pokazujące ją w dwóch lokalnych centrach handlowych w Dubaju. To dopiero jej drugi publiczny występ od trzech lat.

Zdjęcie z Instagrama, na którym ukazała się księżniczka Latifa.

Czy sytuacja Latify się poprawia?

Na pierwszy rzut oka zdjęcie opublikowane na Instagramie wydaje się dowodzić poprawy sytuacji kobiety. Zaledwie cztery miesiące temu opublikowane w sieci nagranie ukazywało ją uwięzioną i w niebezpieczeństwie. Po tej publikacji jej przyjaciele i solidaryzujący się obserwatorzy z całego globu martwili się, czy ubezwłasnowolniona księżniczka jeszcze żyje.

Dziś przyjaciele i obserwatorzy jawią się jako wyjątkowo ostrożni optymiści, lecz z niewygodnymi pytaniami bez odpowiedzi. Pewne kwestie nasuwają się same. Na jakich warunkach pozwolono jej podróżować? Może w tle dyskretnie czai się przyzwoitka z rodziny jej ojca i donosi o każdym jej ruchu, publicznie udając jej przyjaciółkę? Ma w ogóle coś do powiedzenia na temat tego, czy może ponownie podróżować? Czy wróci do aresztu domowego w Dubaju? Jak w takich warunkach radzi sobie kobieta, która cierpi na chorobę dwubiegunową? 

Użytkownicy Instagrama pytają o los Latify. Komentarze do najnowszego zdjęcia brzmią następująco: “Chciałabym zobaczyć, jak Latifa samodzielnie publikuje te zdjęcia. Jakieś pomysły, dlaczego nie ma dostępu do swoich kont w mediach społecznościowych?”, “Czy nie może mówić sama za siebie? I cokolwiek stało się Shamsie, której nie widziano od 20 lat?”.

Emanacja negatywnych następstw patriarchatu

Latifa to córka szejka Mohammeda bin Raszida Al Maktouma. Pełni on funkcję wiceprezydenta i premiera, a także jest dziedzicznym władcą Zjednoczonych Emiratów Arabskich. ZEA to federacja siedmiu szejkanatów, w tym Dubaju, z których najpotężniejsze jest sąsiadujące z nim Abu Zabi.

35-letnia księżniczka próbowała potajemnie uciec z Dubaju w lutym 2018 roku. Z przyjaciółką udała się do Omanu, aby dostać się na pokład jachtu. Jacht wraz z jej przyjaciółmi wypłynął na Ocean Indyjski. Osiem dni później jacht został zaatakowany przez indyjskich komandosów w dramatycznej akcji 30 mil od wybrzeża Goa. Akcja została przeprowadzona przez wojsko na osobistą prośbę despotycznego ojca.

Latifa została porwana i pod przymusem powróciła Dubaju. W filmach opublikowanych w lutym przez BBC pisała, że przebywa w willi, która „została przekształcona w więzienie”.

Wzięły, co było pod ręką i przegoniły kartele. Poznaj kobiety z Cheran >>>

Dramatyczna, nieudana ucieczka przez morze i jej następstwa poważnie nadszarpnęły starannie konstruowany obraz rodziny szejka Mohammeda. Emiracki władca jest ojcem trzydzieściorga dzieci i prominentnym politykiem. Niektórzy z jego synów i córek zajmują ważne miejsca w lokalnych mediach i Internecie. Większość trzyma się z dala od czujnego oka opinii publicznej. 

Ma to związek także z dramatyczną historią siostry Latify. W sierpniu 2000 roku Shamsa uciekła Range Roverem z posiadłości ojca. Pomimo wszystkich zabezpieczeń udało jej się wyjechać. Kilka tygodni później została porwana z ulic Cambridge i zabrana helikopterem do Francji. Stamtąd zabrano ją prywatnym odrzutowcem do Dubaju, gdzie spędziła lata w więzieniu. O losach Shamsy nie słyszano już 31 lat. 

Bogactwo nie gwarantuje wolności od przemocy 

Historia Latify oraz jej rodziny pokazuje, że przemoc domowa i ubezwłasnowolnienie mogą dotyczyć każdego, bez względu na poziom zamożności. Podobnie zresztą jest w przypadku choroby psychicznej. Pomimo “bajecznego bogactwa”, Latifa nie dość, że nie ma prawa mieć głosu, tożsamości i wolności, cierpi także na chorobę afektywną dwubiegunową. Jej rodzina, a w szczególności jej despotyczny ojciec, nie rozumieją jej choroby. Pomimo tego, Latifa jest traktowała jak własność przez swojego rodzica. 

Patriarchalne schematy myślenia ugruntowuje sposób, w jaki funkcjonuje tamtejszy reżim polityczny, a nie niesłusznie demonizowane “islamskie wytyczne”. Koran nie zezwala bowiem na przemoc wobec kobiet. Rodzina szejka stała się ofiarą monarchii, której specyfika w połączeniu z patriarchatem skutkuje naruszeniami praw człowieka, w tym praw kobiet. 

Kobiety w Kuwejcie mają dość. Pytają: „która z nas będzie następna?” >>>

Historia Latify oraz mobilizacja jej obrońców i sojuszników to dobry znak. Kampanie takie jak brytyjska #FreeLatifa, która odniosła już małe sukcesy na drodze sądowej, potrzebują poparcia społeczności międzynarodowej. Są pośrednikiem Latify, która sama chciałaby, aby jej historia stała się cenną nauką dla ofiar opresji. 

Organizatorzy kampanii #FreeLatifa napisali na swojej stronie:

– Chciała opowiedzieć światu o sobie i jej siostrze, trwającej dwie dekady walce o wolność od tortur, maltretowania i ucisku. Oprócz toczenia własnej bitwy, Latifa jest również orędowniczką równości. Wyjaśniła, że ​​nawet jeśli jej się nie powiedzie, ma nadzieję, że jej historia zachęci inne kobiety na Bliskim Wschodzie do przeciwstawienia się męskiej opiece i patriarchatowi. A ostatecznie do uwolnienia się.

Źródła

[1] Noizz, Karol Wilczyński, Porwanie Latify, córki szejka Dubaju, to historia o przemocy domowej, a nie o islamie,

[2] The Guardian, Dan Sabbagh, Princess Latifa: Instagram image appears to show Dubai ruler’s daughter in Spain,

[3] New York Times, Nick Cumming-Bruce, Is Dubai Princess, Unseen in Public, Still Alive?

[4] The New York Times, Vivian Yee, In Videos, Dubai Princess Says She Is a ‘Hostage’,

[5] BBC, Frank Gardner, Princess Latifa: Photo appears to show Dubai ruler’s daughter in Spain

[6] Deutsche Welle, Dubai Princess Latifa allegedly appears in Madrid photo, 

[7] #FreeLatifa, Shamsa Bint Mohammed Bin Rashid Al Maktoum

[8] #FreeLatifa, About Latifa and Our Campaign

[9] BBC, #MissingPrincess: What has happened to Princess Latifa?.

Dodaj komentarz